Byki i NiedŸiedzie DomowyBiznes.info

Analiza techniczna w słowniku inwestora powinna być codziennością. Inwestor bez problemu powinien czytać wykresy i stosować się do trendów jakie panują na rynku, lecz niestety niektórzy kupują akcję nawet nie wiedząc jak odczytać informację ze świecy nie wspominając już o zarządzaniu kapitałem. Analiza techniczna jest tylko jednym środkiem z wielu, który pomaga zdobyć miliony. Aby zarabiać na giełdzie należy słuchać innych ale robić swoje, poszerzać swoją wiedzę na temat finansów oraz analizy technicznej. Zapraszam do lektury.


Sławni i bogaci
Arkadiusz Osiak
John Davison Rockefeller
Krzysztof Klicki
PGS Gaming
Robert Kiyosaki
    Stop Loss
    Co to jest stop loss i jak z niego korzystać?
    Buy Stop
    Kiedy korzystać z buy stop?
    Take Profit
    Do czego służy take profit?
    Sell Stop
    Kiedy korzystać z sell stop?
    Buy Limit
    Buy limit i jego zastosowanie?
    Trailing Stop
    Kiedy korzystać z trailing stop?

PGS Gaming
Wpisał: jkl   
13.08.2008.

20-letni Mariusz Cybulski przed monitorem komputera spędza kilka godzin dziennie. Pewnie byłby uznany za zwyczajnego obiboka, gdyby nie to, że zarabia przy tym... kilka, a nawet kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie! Jak to robi? Wystarczy, że jest mistrzem świata w Counter-Strike’u.

Counter-Strike’iem, czyli najpopularniejszą komputerową „strzelanką” na świecie, Mariusz fascynował się „od zawsze”. Pierwszy raz zetknął się z tą grą, gdy miał 15 lat. Zaraził się w kafejce internetowej: – Potem od razu chciałem rywalizować z najlepszymi – wspomina dziś.

– Wszystko na poważnie zaczęło się w 2004 roku, gdy zacząłem grać z Kubenem (Jakubem Gurczyńskim) – opowiada mistrz. Mariusz nie znał go wtedy osobiście. Poznali się przez Internet. Wspólnie trenowali. Później jednak ich drogi się rozeszły. W tym samym czasie „w dołku” znalazła się jedna z najlepszych polskich drużyn w Counter-Strike’u – Team Pentagram G-Shock (obecna nazwa: PGS Gaming). Ze względu na ciągłe kłótnie dawnych członków zespołu, włodarze klanu zdecydowali się wówczas na zmiany kadrowe. Złożyli więc ofertę Mariuszowi, który nie zastanawiał się długo nad jej przyjęciem. – Kiedy ktoś staje się członkiem takiej drużyny, jego mobilizacja rośnie, chce się grać coraz więcej, pokazywać, że jest się najlepszym – ekscytował się Mariusz, którego od tamtej pory cały komputerowy świat znał jako Lorda. Dlaczego Lord? – Nie wiem, musiałem coś szybko wymyślić, jak zaczynałem grać – śmieje się nasz bohater. Gdy Pentagramowi zabrakło jeszcze jednego gracza, Lord polecił Kubena. Skompletowana drużyna była gotowa do walki.

Od tamtej pory Mariusz swoją grę traktuje jak pracę. Zresztą, nie można się temu dziwić. Uznawany przez wielu za najlepszego gracza świata, kolega Mariusza z PGS’u, Filip „Neo” Kubski z dumą stwierdza: – nasza drużyna to w stu procentach profesjonalna firma. Taka praca to jak marzenie – ktoś powie. I rzeczywiście: Lord z uśmiechem wylicza rzeczy, których nie obejmuje kontrakt, jaki wiąże go z klanem – dzienne treningi, ciągła gra do późnych godzin wieczornych... – To nasza indywidualna sprawa – mówi. – W zasadzie musimy tylko jeździć na turnieje i tam reprezentować barwy naszego klanu. Szefostwo drużyny, z siedzibą w Warszawie, wprawdzie może rozwiązać umowę z Mariuszem bez konkretnego powodu, nikomu się jednak to nawet nie śni, bo Lord nieustannie udowadnia swoje wysokie umiejętności.

- Sukces przyszedł od razu na moim pierwszym poważnym turnieju. W Hanowerze zdobyliśmy tytuł wicemistrzów Europy – wspomina Lord. Dojście do tak wysokiego poziomu rywalizacji sprawia, że Counter-Strike to już nie tylko zabawa. Za wygrane turnieje inkasuje się spore sumy pieniędzy. Czy grając, można zarobić „na chleb”? – Nie tylko na chleb – śmieje się Lord. – Kiedy jednak dochodziłem do zespołu, nie spodziewałem się, że pieniądze będą aż tak duże, że będziemy tyle wygrywać i że będziemy kiedykolwiek pierwszą drużyną na świecie! To prawda. W 2006 roku PGS zdobył we włoskiej Monzie tytuł mistrzów globu, a portfel Mariusza powiększył się o kilkadziesiąt tysięcy złotych. Rok później w Paryżu drużyna, już jako PGS Gaming, obroniła tytuł. Zespół stał się dzięki temu bogatszy o... 40 tys. dolarów! – Do tego dochodzą miesięczne pensje i inne pieniądze z rankingów – zdradza Mariusz, który... sam dobrze nie orientuje się, skąd pochodzą wypłacane mu pieniądze. Doskonale za to wie, ile ich jest. – Jeśli wygrywamy turnieje, jesteśmy w stanie dociągnąć nasze zarobki do 10 tysięcy złotych na miesiąc. Ile w sumie zarobiłem na graniu? Myślę, że koło 100 tysięcy i to w ciągu około roku. Gracze najlepszej drużyny świata nie mają więc powodów do narzekania. – Robię to, co lubię, i przy okazji mi za to płacą. Czego chcieć więcej? – pyta z uśmiechem Kuben.

www.biznes-szkola.pl Jarosław Kowal

 
« poprzedni artykuł
Inny biznes
Menu główne
Pierwszy milion
Kredyty
Negocjacje
Oszczędzanie - inwestycje
Praca - zarabianie
Własne przedsiębiorstwo
Ciekawostki finansowe
Fundusze inwestycyjne
Kontakt
Wyszukiwarka
Jak zostać bogatym
Ubranie
Kupno akcji / obligacji
Kupowanie złota
Fragmenty książek
Bogaty ojciec, Biedny ojciec
Inwestycyjny poradnik...
Kwadrant przepływu...
Mądre bogate dziecko
Sztuka bogacenia się
Licznik odwiedzin
40891 gości
Polecamy
Disco Polo mp3
Samochód do ślubu
siłowniki
Sety do pobrania
Userbars Generator
Teksty piosenek
forum piłkarskie
Film Za Filmem!
Informacja
Treści przedstawione w artykułach są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszych artykułów, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszych artykułów.