|
Wpisał: jkl
|
|
24.07.2009. |
|
Transakcje które otworzyłem rano ogólnie przyniosły stratę rzędu ok 70zł.
USD/CHF – zysk 74,61zł
UDS/JPY – strata 15,54zł
GBP/USD – strata 71,80
EUR/USD – strata 59,81zł
Na weekend mam zamknięte wszystkie pozycję. A teraz podsumowanie tygodnia gry metodą „na monetę”.
Zacząłem z kapitałem rzędu 3506,54zł aktualnie wynosi on 4300,80zł a więc odnotowałem zysk rzędu 800,26zł w ciągu tygodnia (18,6%). Przez cały pierwszy tydzień testowania strategii zdobyłem 274pipsy – najlepszy był czwartek gdzie zdobyłem 107pips a najwięcej straciłem w piątek (-22pips). Przez tydzień zawarłem 22 transakcje gdzie 11 było zyskownych i 11 było stratnych (skuteczność 50%). Monetą wylosowałem 12 orłów (long) oraz 10 reszek (short). Gdy patrzyłem na wartość kapitału, były momenty gdzie nie wiele brakowało do 4500zł ale niestety rynek zrobił inaczej. Osiem transakcji przeleżało przynajmniej przez jedną noc co wskazuje że transakcje nie są kilku – kilkunastu minutowe lecz parogodzinne i więcej. Najdłuższa seria transakcji stratnych i zyskownych to 4.
Wniosek:
Jak widać nawet taka „dziwaczna” metoda potrafi przynieść zyski – brak w niej analizy technicznej czy fundamentalnej ale za to jest zarządzanie kapitałem i zarządzanie wielkością pozycji co dosyć dobrze obrazuje dzienny max zysk 107pips i max dzienną stratę tylko 22pips (proporcja 1:5). Drugim ważnym elementem są emocje przy graniu a w prawdzie ich brak, chodzi oto że często transakcje są otwarte całą noc i czas pobytu w pracy więc nie mam nawet jak się emocjonować – gdybym był w domu kto wie ile razy i jak bym kombinował z np. stop loss i co by z tego wynikło.
Aktualnie, z tego co zauważyłem, największym problemem dla mnie jest chciwość (brak cierpliwości?) chodzi oto że kusi aby już grać większą pozycją aby zwiększyć zyski, jednak planuję zwiększenie wartości do 0,2lota gdy solidnie przekroczę wartość 6tyś zł na rachunku.
Zdaję sobie sprawę że 1 tydzień to zdecydowanie za mało aby cokolwiek wiedzieć o tym pseudo systemie i wiem że jestem nie pierwszy i na pewno nie ostatni który testuje takie cudactwo.
Gdyby nasunęły się pytania zapraszam do zadawania ich w komentarzach pod artykułem.
Odsłon: 130
|