|
Wpisał: jkl
|
|
14.08.2008. |
|
Banki swoją lwią część zarabiają na odsetkach które stanowią 56% ich dochodu (wg źródła NBP).
Hipotetyczna sytuacja wygląda tak: Klient ujrzał piękny samochód w salonie, usiadł w nim, a dalej został już złapany przez cały system marketingu który ukazuje jego uczucia względem samochodu w innych barwach. Czy pan widzi te żywe kolory, czy pan czuje ten dotyk skóry na kierownicy i zapach nowego wnętrza, niech pan włączy silnik, proszę dodać gazu i posłuchać silnika, czyż ten dźwięk nie jest melodią dla pańskich uszu? A co do melodii, jakiej muzyki pan słucha? Aha, już wkładam płytę do
do odtwarzacza, proszę zamknąć oczy i wsłuchać się w muzykę. Któż po takim spotkaniu z wprawnym sprzedawcą nie chciałby natychmiast tego samochodu o którym od teraz myślisz na każdym kroku. Klient idzie do oddziału po kredyt na swój nowy ukochany samochód. Klient bierze kredyt w banku na 3lata płacąc miesięcznie 1000zł. Razem, wg rachunku (3lata*12miesięcy)*1000zł powinien mieć 36.000zł do spłaty. Jednak osoba zaciągająca pożyczkę w banku ma do spłacenia nie 36.000zł tylko 41.400zł skąd ta różnica? Otóż stąd iż bank pożyczył pieniądze ale na 15%. Te 5.400zł to właśnie zarobek banku na tylko jednym kredycie. A teraz wyobraź sobie takich klientów setki i to biorących kredyt nie na marne 36.000zł tylko na kwoty rzędu 100.000zł. Ładna kwota musi się zebrać z samych odsetek a to są tylko same odsetki jeżeli klient płaci regularnie. Do rachunku dochodzą jeszcze odsetki karne za zwłokę (wpłaty po terminie) które wynoszą czterokrotność stopy lombardowej (na dziś - 15-sierpnia-2008 wynosi 30%) od zadłużenia.
Jedynym sposobem aby nie rozdawać pieniędzy na lewo i prawo jest dyscyplina i zorganizowanie. Biorąc kredyt pomyśl czy nie przydało by Ci się dodatkowe 5.400zł które zostawisz w banku w sumie za nic. Te pięć tysięcy można było by przeznaczyć na kurs z finansów lub inwestowania wtedy pieniądze same by pracowały na Ciebie. Pomyśl przez chwilę przed wzięciem pożyczki czy naprawdę gra jest warta świeczki, czy te 200KM pod maską samochodu za 100tyś jest Ci naprawdę potrzebne jeżeli w mieście możesz się poruszać z prędkością 50km/h i czy oddał byś za to 15.000zł.
|