|
Fundusze inwestycyjne a szanowanie pieniędzy |
|
Wpisał: jkl
|
|
28.09.2008. |
 Od dłuższego czasu do dnia dzisiejszego czytam i słyszę ze wszystkich stron (tv, internet, znajomi) żeby nie sprzedawać jednostek funduszy a wręcz je dokupować. Moje zdanie jest takie, aby sprzedawać i to jak najszybciej. Dlaczego? Napiszę najpierw czym mogą się kierować osoby które namawiają do dalszego trzymania funduszy inwestycyjnych. Po pierwsze osoby publiczne które mówią aby trzymać a wręcz dokupywać jednostki, w czasie gdy giełda bije rekordy spadków, mogą niewiele mieć wspólnego z finansami a na pewno nie mają funduszy w swoim portfelu. Bo kto by trzymał jednostki które w ciągu 12 miesięcy staniały o ponad 40%? Po drugie osoby które namawiają aby trzymać jednostki mimo że tanieją w dość szybkim tempie mogą stać po stronie banku. Chodzi oto że gwałtowne odkupienia i wycofywanie pieniędzy mogło by spowodować deficyt kapitału w bankach a to mogło by spowodować dość poważne konsekwencje łącznie z bankructwami banków. Ale czemu znajomi czy „Pani na Krysia” mówi aby nie sprzedawać? Myślę że taki syndrom papugi – tak mówią w tv więc powtarzają nie znając się na rzeczy.
Pojawiają się argumenty że to inwestycja długoterminowa i w ciągu całego okresu oszczędzania wynik będzie pozytywny. A czy nie można sprzedać jednostek a zakupić je ponownie gdy przestaną tracić na wartości? Po pierwsze nie stracisz podczas bessy od kilkunastu do kilkudziesięciu procent a na rynek funduszy możesz z powodzeniem wejść w każdej chwili.
Czemu trzymać coś co traci na wartości od dobrych kilkunastu miesięcy? Według mnie trzymanie jednostek które tanieją jest bardzo niemądrym posunięciem. Zwłaszcza że w każdej chwili możesz je ponownie dokupić.
Załóżmy że masz na komputerze wirusa (tak teoretycznie) który codziennie z twojego konta w banku zabiera ci 5zł. Co w takim przypadku robisz? Kasujesz wirusa, a ponadto dodatkowo się zabezpieczasz przed wirusem. Załóżmy że masz dziurę w baku samochodu z którego dziennie wycieka pól litra benzyny... Co robisz? Łatasz bak aby nie wyciekało ci drogie paliwo za które płacisz. Gdy fundusze na lecą na łeb na szyje... Co robisz? Oto pytanie dla Ciebie.
|